Skłonność do rowerowych wycieczek wyniosłem z dzieciństwa, ale dopiero codzienne dojazdy w mrozy pokazały mi, co naprawdę znaczy żyć z rowerem. Najwyraźniej też czas od poniedziałku do piątku to dla mnie zbyt mało, bo weekendy i wakacje też często spędzam w siodełku.
Jazda na dwóch kółkach nigdy nie była dla mnie kwestią sprzętu – ten musi tylko działać i być wygodny. Pierwszym solidnie wyjeżdżonym przeze mnie rowerem był „góral” Giant Boulder 2007, a potem wybierałem polskie modele. Były to: Romet Orkan 4M, Oxfeld Cyclone 4.0 i Kross Esker 5.0, czyli crossówki oraz gravel. Ich uniwersalność pozwala mi zaglądać w różne, czasem bardzo dzikie zakątki, a w ostatnich latach polubiłem też bikepacking z hamakiem oraz szybką jazdę po szutrach i asfalcie, oczywiście na Eskerze.
W międzyczasie trafiła się okazja copywritingu na rowerowe tematy. Od 2017 roku piszę o kołach, napędach, ramach, kierownicach i nie tylko. Szczerze mówiąc, na początku nie bardzo wiedziałem, czym jest piasta! Potem mogłem podawać cechy serii Shimano po numerkach, ale nauki nie ma końca – dwukołowy świat ciągle się zmienia i warto być na bieżąco.
Do zobaczenia na szlaku w Borach, nad morzem czy okolicach Bydgoszczy. I gdzie jeszcze przygoda poniesie!