Program
lojalnościowy
4,9/5 Nasza ocena
na Opineo
Punkty odbioru rowerów
Dostawa gratis w 24h
Nawigacja rowerowa pomaga nie tylko trafić do celu, ale też lepiej zaplanować trening, kontrolować wysiłek i odkrywać nowe trasy. Współczesne liczniki GPS różnią się jednak znacznie możliwościami – od prostego prowadzenia po mapie, przez analizę parametrów jazdy, aż po wskazówki treningowe i obsługę czujników. W tym rankingu podpowiadamy, jaki model wybrać do szosy, gravela, MTB oraz długich wypraw.
Nawigacja rowerowa to dziś dwa urządzenia w jednym: mapa i narzędzie treningowe. Nasz ranking rozdziela te dwie role.
Wyścig technologiczny na kierownicy – Garmin, Wahoo i Hammerhead
Starcie Garmin vs. Wahoo sprawia, że użytkownicy dostają coraz więcej funkcji od rywalizujących ze sobą producentów. We wpisie porównaliśmy obie marki, dołożyliśmy do stawki Hammerheada i zestawiliśmy ich modele, biorąc pod uwagę cechy, które powinna mieć nowoczesna nawigacja rowerowa. Ranking zawiera 7 urządzeń, w większości z kolorowymi ekranami dotykowymi – choć, jak zobaczysz, przyciski wcale nie odeszły do lamusa. Na koniec poświęciliśmy trochę czasu innym markom, takim jak chociażby IGPSPORT.
W przypadku prostego licznika rowerowego sprawa okazuje się prosta. Brak GPS-a powoduje, że zadanie urządzenia ogranicza się do zliczania podstawowych danych z czujnika (lub kilku czujników rowerowych). Nie wymaga to dużej mocy obliczeniowej czy zaawansowanego oprogramowania. Podstawowe liczniki rowerowe są też zdecydowanie tańsze od komputerów do nawigowania, których funkcje możemy podzielić na dwie podstawowe kategorie.
Granica między tymi kategoriami zaciera się z każdą generacją. Najlepsze nawigacje z 2026 roku robią jedno i drugie równie dobrze – różnią się głównie tym, w czym są wybitne.
W najlepszych nawigacjach znajdziesz naprawdę wiele ciekawych funkcji i kompatybilność z elektronicznym osprzętem.
Jaka nawigacja rowerowa okaże się najlepsza? Taka, która połączy skuteczne planowanie trasy z rozbudowanymi funkcjami treningowymi. Kupując pierwszy zaawansowany komputer omawianego rodzaju, warto zastanowić się nad tym, jakie atrybuty spełnią Twoje wymagania. Kiedy z kolei masz już za sobą pierwsze doświadczenia z nawigacją, wiesz, na czym Ci zależy i do jakich udogodnień warto dopłacić. Najważniejsze z atrybutów to:
Czytelność mapy to podstawowa cecha, jaką powinna mieć nawigacja rowerowa.
Rynek nawigacji rowerowych od lat dzielą między siebie dwaj gracze: Garmin z rozbudowaną serią Edge i Wahoo z rodziną Elemnt. Garmin ma najszerszą ofertę – od kompaktowych liczników po flagowce z NFC – i najgłębszą warstwę treningową.
Wahoo od zawsze wygrywało prostotą obsługi i konfiguracją przez telefon, a od czasu Elemnt Ace ma też coś, czego konkurencja nie ma konkurencja – czujnik wiatru (Wind Dynamics). Za nimi ustawia się Hammerhead, którego Karoo bije obu rywali rozdzielczością ekranu i mocą procesora, oraz grupa marek walczących ceną.
Wielu kolarzy ceni Wahoo Roam czy Bolt za niską masę i opływowy kształt.
Marka | Charakterystyka oferty | Przykładowe serie i modele |
Garmin | Najszersza oferta na rynku, najgłębsza analiza treningu, warianty Solar, wielopasmowy GNSS, integracja z radarami Varia i inReach. Modele od kompaktowych po flagowe. | Edge 550, Edge 850, Edge 840, Edge 1040, Edge 1050, Edge MTB |
Wahoo | Prostota obsługi i konfiguracja przez aplikację, świetne przyciski, niska masa, autorski czujnik wiatru w topowym modelu. Trzecia generacja Elemnt weszła z nowym interfejsem. | Elemnt Bolt 3, Elemnt Roam 3, Elemnt Ace |
Hammerhead | Software na bazie Androida, najwyższa rozdzielczość ekranu w klasie, czterordzeniowy procesor, pełna integracja z SRAM AXS. Wąska oferta – jeden model, za to bezkompromisowy. | Karoo (3 generacja) |
IGPSPORT | Agresywna relacja ceny do parametrów: duże ekrany i mocne baterie w niższych przedziałach cenowych. Modele od czarno-białych po kolorowe dotykowe. | seria BSC, seria BiNavi |
Garmin pozostaje domyślnym wyborem dla kogoś, kto traktuje licznik jak narzędzie treningowe: codzienne sugestie treningowe, stan wytrenowania, ClimbPro, Power Guide i Stamina to funkcje, których u konkurencji albo nie ma, albo są uboższe. Cena tej przewagi bywa jednak wysoka, a menu Garmina wciąż potrafi przytłoczyć na starcie.
Wahoo gra dokładnie odwrotnie. Konfigurację robisz w telefonie, a na urządzeniu jeździsz. Trzecia generacja Elemnt – Bolt 3, Roam 3 i Ace – dołożyła do tego nowy interfejs i pulpit Ready-to-Ride, który przed startem pokazuje status czujników, poziom baterii i kluczowe dane na jednym ekranie. To świetna opcja dla kolarzy, którzy mają trudną relację z interfejsem Garmina.
Hammerhead ma najwęższą ofertę, ale robi rzecz, której nie robi nikt inny: dowozi ekran o rozdzielczości 480 x 800 px na 3,2 cala, czterordzeniowy procesor 2,0 GHz i 4 GB RAM. Kto raz przewijał mapę na Karoo, ten wie, o co chodzi
Biorąc pod uwagę cechy najlepszych urządzeń, stworzyliśmy ranking nawigacji rowerowych. Pod uwagę brana była również cena, dlatego nawet największy wyświetlacz czy silna bateria mogą nie wystarczyć, aby zdetronizować tańszy model pełen udogodnień. Zestawienie obejmuje wyłącznie urządzenia dostępne aktualnie w naszej ofercie, a ceny podajemy według stanu na sierpień 2026.
Wahoo Roam V2 (przekątna ekranu: 2,7") jest mniejszy niż Garmin Edge 1040 (3,5").Miejsce i nazwa | Ekran | Czas działania | Cena | Inne ważne cechy |
1. Garmin Edge 1050 | 3,5" LCD, dotykowy | 20 h | 2 849 zł | Najbogatsze funkcje treningowe, jazda w grupie, moduł NFC i Garmin Pay, mocny głośnik z dzwonkiem, 64 GB, 161 g |
2. Wahoo Elemnt Ace | 3,8" TFT, dotykowy | 30 h | 1 999 zł | Czujnik wiatru Wind Dynamics po dużej aktualizacji, największy ekran w stawce, 64 GB, wysoka masa (208 g) |
3. Garmin Edge 850 | 2,7" LCD, dotykowy | 12 h / 36 h w trybie oszczędnym | 2 249 zł | Głośnik, Garmin Pay, GPS 5 Hz, 64 GB, 113 g, wbudowany kreator kursów |
4. Garmin Edge 1040 Solar | 3,5", dotykowy | 45 h / 100 h w trybie oszczędnym | 2 399 zł | Najdłuższej działająca bateria w rankingu, ładowanie solarne Power Glass, 64 GB, 133 g |
5. Wahoo Elemnt Roam 3 | 2,8" TFT, dotykowy | 25 h | 1 599 zł | Nowy interfejs, głośnik, trasy z linku Google Maps, 64 GB i 2 GB RAM, 109 g |
6. Wahoo Elemnt Bolt 3 | 2,3" TFT, przyciski | 20 h | 1 249 zł | Najlepszy stosunek ceny do możliwości, najniższa masa (84 g), aerodynamiczna obudowa, 32 GB |
7. Garmin Edge 550 | 2,7" LCD, przyciski | 12 h / 36 h w trybie oszczędnym | 1 829 zł | Komplet funkcjonalności treningowych Garmina bez ekranu dotykowego, GPS 5 Hz, 32 GB, 110 g |
Edge 1050 to wciąż najlepiej wyposażona nawigacja rowerowa Garmina i najbardziej kompletne urządzenie w tym zestawieniu.
Kolorowy ekran LCD o przekątnej 3,5 cala pozostaje najbardziej atrakcyjny dla oka na rynku, a lista funkcji nie ma odpowiednika: moduł NFC z płatnościami Garmin Pay, funkcje jazdy w grupie związane z bezpieczeństwem oraz rywalizacją, a także dzwonek, który można uruchomić na ekranie lub sparować z elektronicznym osprzętem Shimano Di2 lub SRAM AXS. Alarm jest głośny, bo Edge 1050 ma mocny głośnik.
Wysoka cena (2 849 zł) sprawia, że po model sięgają przede wszystkim najbardziej wymagający kolarze. Edge 1050 może też nie pasować użytkownikom, którzy nie lubią często ładować baterii. Wszystko przez czas działania wynoszący 20 godzin na jednym ładowaniu – to wada związana z zasilaniem jasnego ekranu LCD. Na długie wyprawy z dala od cywilizacji czy wymagające zawody w postaci maratonów gravelowych lepiej wziąć Edge 1040 Solar, który przy tej samej przekątnej daje ponad dwa razy dłuższą pracę.
Zalety:
Wady:
Flagowa nawigacja marki Wahoo rzuca rękawicę najlepszym urządzeniom konkurencji, a po serii aktualizacji robi to znacznie skuteczniej niż na premierę. Wyświetlacz TFT ma przekątną 3,8 cala – jest większy niż w Edge 1050.
Sprawia to jednak, że z Ace'a nie skorzysta część odbiorców Wahoo, a dokładniej osoby, które chcą mieć w kokpicie lekki, opływowy i niezbyt duży licznik.
Dość powiedzieć, że Wahoo Elemnt Bolt 3 waży 84 g, a Elemnt Ace… 208 g.
Niewątpliwą zaletą pozostaje czujnik wiatru Wind Dynamics – wciąż jedyne takie rozwiązanie w komputerze rowerowym. Mierzy on na bieżąco wpływ oporu powietrza, a po jeździe pozwala przejrzeć, na których odcinkach miałeś wsparcie podmuchów, a gdzie wiatr był przeszkodą. Za 1 999 zł dostajesz też 64 GB pamięci, 30 godzin pracy i aluminiowy uchwyt w zestawie.
Zalety:
Wady:
Następca Edge'a 840 to najciekawsza premiera w średniej półce Garmina i model, który najlepiej pokazuje, w którą stronę idzie marka. Kompaktowy ekran 2,7 cala w technologii LCD o rozdzielczości 420 x 600 px jest wyraźnie jaśniejszy od poprzednika, obsługę zapewnia dotyk uzupełniony siedmioma przyciskami, a pamięć urosła do 64 GB – dwa razy tyle co w 840.
Do tego doszedł wbudowany głośnik z głosowymi wskazówkami nawigacji i dzwonkiem oraz Garmin Pay, czyli funkcje znane wcześniej wyłącznie z serii 1000. Zapis pozycji w 5 Hz zauważalnie poprawia dokładność śladu i szybkość przeliczania trasy.
Jest jedno „ale", i to poważne: jaśniejszy ekran kosztuje baterię. Edge 850 działa 12 godzin w trybie intensywnym (36 h w trybie oszczędzania), podczas gdy tańszy Edge 840 daje 26 godzin. Przy masie 113 g i cenie 2 249 zł to urządzenie dla kogoś, kto jeździ intensywnie, ale w rozsądnych ramach czasowych, raczej bez dystansów ultra.
Zalety:
Wady:
Pod względem zaawansowania Edge 1040 wiele nie ustępuje młodszemu 1050, a w jednej dziedzinie bije w tym rankingu wszystkich: bateria wytrzymuje do 45 godzin w trybie intensywnym i do 100 godzin w trybie oszczędzania energii. Szeroki ekran 3,5 cala, wysoka dokładność map i 64 GB pamięci w wersji Solar sprawiają, że komputer jest fantastyczny do „czystego" nawigowania. Do zarządzania urządzeniem służą: dotykowy wyświetlacz oraz dodatkowe przyciski.
Garmin w wersji z czujnikami dostarcza również rozbudowane informacje na temat wysiłku oraz formy kolarza.
Podczas jazdy wyświetlacz może przypomnieć o uzupełnieniu płynów lub zjedzeniu posiłku, a po zakończonym treningu dać szczegółowe wskazówki na temat dalszych ćwiczeń. Przy cenie 2 399 zł – o 450 zł niższej od Edge'a 1050 – i masie 133 g, czyli o 28 g mniejszej niż we flagowcu, to dla wielu kolarzy rozsądniejszy zakup niż nowszy model.
Zalety:
Wady:
Trzecia generacja Roama to największy skok w historii tej linii. Ekran urósł do 2,8 cala, stał się dotykowy i antyodblaskowy, z adaptacyjnym podświetleniem. Pamięć podwoiła się do 64 GB, doszły 2 GB RAM, wbudowany głośnik i dwuzakresowy GPS. Bateria wytrzymuje 25 godzin – to o 8 godzin więcej niż w poprzedniej wersji i wartość, która spokojnie starcza na weekendową wyprawę.
Osobno warto wymienić funkcję, której nie ma u konkurencji w tej cenie: trasę można stworzyć w Google Maps albo Apple Maps i przesłać do urządzenia linkiem. Do tego dochodzą Summit z podglądem podjazdów, segmenty Strava Live, sterowanie światłami, radarem i kamerą GoPro z poziomu licznika oraz nowy pulpit Ready-to-Ride. Przy masie 109 g i cenie 1 599 zł Roam 3 jest najbardziej zrównoważoną propozycją w całym zestawieniu.
Zalety:
Wady:
Odświeżona wersja Bolta to najpopularniejszy model w ofercie Wahoo i naszym zdaniem najlepszy stosunek ceny do możliwości w całym rankingu. Za 1 249 zł dostajesz 32 GB pamięci, 2 GB RAM, dwuzakresowy GPS, 20 godzin pracy i ekran TFT 2,3 cala z 16 milionami kolorów – powiększony względem poprzednika, mimo że obudowa pozostała kompaktowa. Bolt 3 waży 84 g, czyli najmniej w stawce, a jego opływowy kształt realnie ogranicza opór powietrza.
Jako nawigacja Bolt 3 sprawdza się bez zarzutów – po opuszczeniu trasy urządzenie automatycznie proponuje nową drogę zamiast kazać wracać do punktu zjazdu z zapisanego tracka GPS.
Funkcje „wróć na trasę", „nawiguj do startu" i przegląd podjazdu działają nawet bez wgranej trasy. Obsługa opiera się wyłącznie na fizycznych przyciskach, co przy spoconych dłoniach czy w rękawiczkach bywa zaletą, a nie wadą.
Zalety:
Wady:
Następca Edge'a 540 zamyka nasz ranking i jest w nim urządzeniem najbardziej „garminowym" w starym stylu: obsługa wyłącznie przyciskami, prosta i odporna konstrukcja, pełna warstwa treningowa. Ekran 2,7 cala o rozdzielczości 420 x 600 px jest jaśniejszy niż w poprzedniku, zapis pozycji odbywa się w 5 Hz, a pamięć wynosi 32 GB.
Nawigacja bazuje na dokładnych mapach z fabrycznie wgranym regionem, doszły też profile jazdy downhill i enduro oraz alerty żywieniowe monitorujące spożycie węglowodanów i wody.
Trzeba powiedzieć, że Edge 550 wiele nie ustępuje wyższemu Edge'owi 850 – dzieli z nim przekątną ekranu, czas pracy baterii (12 h oraz 36 h w trybie oszczędnym) i większość funkcji treningowych. Wyświetlaczowi brakuje jednak sterowania dotykowego, a lista braków obejmuje też głośnik, Garmin Pay, wyszukiwanie adresów i tworzenie tras bezpośrednio na urządzeniu. Cena 1 829 zł stawia go w niewygodnym miejscu: to o 420 zł mniej niż Edge 850, ale o 580 zł więcej niż Wahoo Elemnt Bolt 3 i o 230 zł więcej niż Roam 3.
Zalety:
Wady:
Jedną z ciekawszych firm spoza duopolu Garmin-Wahoo jest Hammerhead. Nawigacje tej marki mają swoją cenę, ale potrafią zaskoczyć np. liczbą GB.Ranking TOP 7 pokazuje urządzenia o największych możliwościach, ale najlepsza nawigacja rowerowa nie zawsze będzie taka sama dla każdego. Wyobraźmy sobie trzech kolarzy:
Dlatego poniżej nie wybieramy jednego zwycięzcy dla wszystkich. Wskazujemy po trzy modele do jazdy szosowej i wyścigów, gravela oraz długich wypraw, a także MTB i trudnego terenu – wraz z parametrami, które w każdym z tych zastosowań naprawdę robią różnicę.
Na szosie liczą się trzy rzeczy: niska masa, aerodynamiczny kształt obudowy i dane widoczne bez odrywania wzroku od drogi. Duży ekran nie jest tu atutem – bywa obciążeniem. Warto natomiast patrzeć na częstotliwość zapisu GPS i kompatybilność z miernikiem mocy oraz radarem.
1. Wahoo Elemnt Bolt 3.
Masa 84 g, obudowa aero, ekran 2,3" TFT, 32 GB, 20 h pracy i dwuzakresowy GPS za 1 249 zł. W tej kategorii masa i kształt są kluczowymi parametrami, a Bolt 3 wygrywa oba. Przyciski obsłużysz w mokrych rękawiczkach przy 40 km/h, czego o dotyku powiedzieć się nie da.
Minus: mały ekran nie nadaje się do studiowania mapy na postoju.
2. Wahoo Elemnt Ace.
Ekran 3,8" TFT, 30 h, 64 GB i czujnik Wind Dynamics, który po aktualizacji pokazuje wprost wpływ wiatru na prędkości jazdy oraz to, ile wysiłku pochłonęła walka z oporem powietrza. Dla kogoś, kto pracuje nad pozycją aero albo jeździ w grupie, to jedyne takie narzędzie na rynku.
Minus: 208 g i uchwyt, które nie pasuje do wszystkich kierownic.
3. Garmin Edge 1050.
Wybór dla kolarzy przyzwyczajonych do ekosystemu Garmina. Funkcje jazdy grupowej, wykrywanie zdarzeń, głośnik z dzwonkiem, moduł NFC i najgłębsza analiza treningu w stawce, wsparta 64 GB pamięci.
Minus: 161 g i 20 h baterii przy cenie 2 849 zł – to sprzęt na treningi i wyścigi, nie na całodniowe eskapady.

Tutaj wszystko podporządkowane czasowi pracy baterii. Jeśli planujesz wielodniową trasę bez pewnego dostępu do gniazdka, wybierasz w praktyce spośród trzech urządzeń poniżej. Zwróć też uwagę na tryb oszczędzania energii, który w wielu przypadkach pozwala uratować sytuację.
1. Garmin Edge 1040 Solar.
45 h w trybie intensywnym, 100 h w trybie oszczędzania, 64 GB pamięci i szkiełko Power Glass dokładające do 42 minut pracy (1% baterii) na każde 90 minut jazdy w słońcu. Nikt w tym zestawieniu nie zbliża się do tych wartości. Ekran 3,5" ułatwia czytanie mapy w terenie, a 133 g to rozsądna masa jak na tę klasę.
Minus: wysoka cena – 2 399 zł.
2. Wahoo Elemnt Roam 3.
25 h, 64 GB, 2,8 cala dotykowego ekranu i 109 g za 1 599 zł. Do tego tworzenie trasy z linku Google Maps – funkcja, która na wyjeździe potrafi uratować popołudnie, gdy plan się sypie i trzeba zaimprowizować przejazd do noclegu.
Minus: bateria o 20 godzin krótsza niż w Edge 1040 Solar.
3. Garmin Edge 840 Solar.
32 h w trybie intensywnym i 60 h w oszczędnym, 32 GB, ekran dotykowy 2,6 cala i tylko 85 g. Za 2 099 zł to najlżejszy sposób na naprawdę długą baterię z ładowaniem solarnym.
Minus: mniejszy ekran i o połowę mniej pamięci niż w wersji 1040 Solar.
Producenci podają czas pracy w dwóch trybach i to druga wartość jest tą, która decyduje na wyprawie. Edge 850 to 12 h albo 36 h. Edge 1040 Solar – 45 h albo 100 h. Karoo 3 – 15 h albo ponad 35 h. Tryb oszczędzania wyłącza część funkcji i przygasza ekran, ale różnica bywa trzykrotna. Zanim uznasz, że jakiś model „ma słabą baterię", sprawdź, którą liczbę widzisz w specyfikacji.
W terenie zmieniają się priorytety – urządzenie musi przetrwać upadek, dać się obsłużyć w rękawiczkach i pokazać szlak, a nie drogę. Dlatego w tej kategorii liczą się mapy Trailforks, dedykowane profile jazdy i odporna obudowa – a ekran dotykowy bywa wręcz przeszkodą, gdy pokrywa go błoto.
1. Garmin Edge MTB.
Jedyny model w ofercie zaprojektowany wyłącznie pod teren. Szkło Corning Gorilla Glass odporne na zarysowania, siedem gumowanych przycisków odpornych na błoto, wodoszczelność IPX7, 14 h pracy (26 h w trybie oszczędzania) i cena 1 649 zł. Kluczowe są profile Enduro i Downhill: pierwszy sumuje wznios i spadek na każdym przejeździe, drugi automatycznie zapętla zjazdy, więc powrót wyciągiem nie psuje statystyk. Do tego zapis GPS w 5 Hz podczas zjazdów, wgrane mapy Trailforks z trybem Forksight pokazującym nazwy i profile kolejnych szlaków oraz bramki pomiaru czasu.
Minus: brak ekranu dotykowego i węższa uniwersalność – na szosie to sprzęt przepłacony.
2. Garmin Edge 850.
Kompromis dla kogoś, kto jeździ w terenie i na asfalcie: 64 GB na mapy Trailforks i TopoActive naraz, GPS 5 Hz, dotyk uzupełniony siedmioma przyciskami, 113 g. Za 2 249 zł dostajesz też głośnik i Garmin Pay.
Minus: 12 h w trybie intensywnym to mało na całodniowy wyjazd w góry.
3. Hammerhead Karoo (3 generacja).
3,2 cala przy rozdzielczości 480 x 800 px, czterordzeniowy procesor 2,0 GHz, 4 GB RAM i 64 GB pamięci za 1 799 zł. Szkło Dragontrail, wodoszczelność IP67, obsługa dotykiem i przyciskami. Przewijanie i przybliżanie mapy reagują tu płynniej niż u konkurencji, co w terenie ma konkretne znaczenie.
Minus: 15 h pracy, 118 g i brak garminowej warstwy treningowej.
Producenci podają czas pracy w dwóch trybach i to druga wartość jest tą, która decyduje na wyprawie. Edge 850 to 12 h albo 36 h. Edge 1040 Solar – 45 h albo 100 h. Karoo 3 – 15 h albo ponad 35 h. Tryb oszczędzania wyłącza część funkcji i przygasza ekran, ale różnica bywa trzykrotna. Zanim uznasz, że jakiś model „ma słabą baterię", sprawdź, którą liczbę widzisz w specyfikacji.
Choć Garmin i Wahoo zdają się trzymać konkurencję dość daleko w tyle, warto przyjrzeć się reszcie stawki. Uwagę zwraca przede wszystkim model Karoo od marki Hammerhead, który rzuca wyzwanie topowym nawigacjom. Zaletami urządzenia są: przekątna 3,2 cala przy rozdzielczości 480 x 800 px, czyli najwyższej w tym zestawieniu, dotykowy ekran ze szkła Dragontrail, czterordzeniowy procesor 2,0 GHz, 4 GB RAM oraz 64 GB pamięci – tyle samo co w Garminie Edge 1050 i Wahoo Elemnt Ace. Bateria daje ponad 15 godzin pracy i ładuje się do 30% w pół godziny. Osobno warto wspomnieć o pełnej kompatybilności z systemem SRAM AXS – Hammerhead należy dziś do SRAM-a i integracja jest tu głębsza niż u kogokolwiek innego.
Równie interesująco wygląda oferta firmy IGPSPORT, która zbudowała pozycję na agresywnej relacji parametrów do ceny. W asortymencie producenta znajdziesz zarówno modele z dużymi kolorowymi ekranami i mocnymi akumulatorami, jak i ekonomiczne liczniki, które warto pochwalić za kilka metod planowania trasy oraz kompatybilność z popularnymi aplikacjami. To dobry kierunek dla wszystkich, którzy nie chcą dopłacać do funkcji treningowych, z których nie skorzystają.
Wybór odpowiedniego licznika z GPS-em zależy więc w dużej mierze od przyzwyczajeń oraz preferencji użytkowników stosujących nawigacje rowerowe. Ranking może ułatwić kupno właściwego modelu, ale faktem jest, że wszystkie wymienione w zestawieniu urządzenia są dobre – pytanie brzmi, do czego.